1.12.2013

Rozdział 1- I hate you!

*Pamiętnik*
Drogi mój pamiętniczku, nie pisałam u Ciebie ostatnio, ponieważ nie miałam czasu. Moja babcia umarła miesiąc temu, pogrzeb i te sprawy... Jutro wyjeżdżam do cioci, podobno mieszka w Londynie, w Anglii. No cóż można spróbować, nie mam tutaj przyjaciół więc, co mnie tu trzyma? Nic. A tam może poznam znajomych, nawet liczę że poznam przyjaciół, chodź to mało prawdopodobne. Nigdy nie byłam śmiała, raz miałam przyjaciółkę która mnie oszukała i od tamtej pory nie szukam znajomości. Chciałam tylko tyle napisać to do następnego pisania.
                                                                                                              PaPa:*
*Dzień później*
Właśnie pakuje się do wyjazdu do Londynu.  Nie ma mnie kto zawieść więc idę na piechotę, muszę już iść bo zajmie mi to 30 min. a lot mam za godzinę. Ubrałam się w kremowy sweterek, szare jeansy, czarne conversy a włosy spięłam w koka. Szłam spokojnie, nie spieszyłam się. Było ciepło 28 stopni. Po chwili dotarłam na lotnisko.
-Osoby czekające na lot do Londynu proszące do odprawy.-Przemówiła jakaś Pani przez mikrofon. Za poleceniem udałam się do odprawy, ale ktoś musiał na mnie wpaść.
-Hej! Uważaj jak chodzisz debilu!- Wydarłam się na wysokiego blondyna stojącego naprzeciwko mnie.
-Wiem, jasne przepraszam bardzo.-Powiedział  a ja nie zwróciłam na to uwagi tylko dalej szłam przed siebie. Miałam dość tych wszystkich chłopaków! Nim się obejrzałam siedziałam w samolocie. Ale oczywiście miejsce obok mnie miał zająć ten blondasek! 
-Hej sory za tamto ale ja nie jestem z tond, tylko z Londynu i nie odnajduje się na tych Polskich lotniskach.-Powiedział ze smutną minką.
-Nie no spoko tylko poza tym że zniszczyłeś mi nową bluzkę od babci która nie żyje. Umarła miesiąc temu, a ja nie mam nikogo tylko ciocię w Londynie i to nawet nie jest potwierdzone, to wszystko OK.-Powiedziałam po czym uroniłam jedną łzę ociekającą po policzku. Potem blondas się nie odzywał, widać było że mu jest głupio z tego powodu. Trudno niech cierpi tak jak ja!
*Już w Londynie*
Wyszłam z samolotu po czym skierowałam się na zewnątrz, musiałam zapalić moje różowe LD, bo bym nie wytrzymała!! Gdy wyszłam natknęłam się na tabliczkę z moim imieniem i nazwiskiem ,,Amy Stewadrs''. Kto tam stał zupełnie mnie zaskoczył...
_________________________________________________________________________________
Jak myślicie kto tam stał?? Czekam na komentarze możecie jako anonimowi ;) 

30.11.2013

Hej.

Hej, będę tu dla was pisać taką małą historie na temat 1D. Jest o dziewczynie która nie ma rodziców, wychowuje ją babcia. Po pewnym czasie umiera. Amy dostaje wiadomość od anonimowego nadawcy z wiadomośca iż jej ciocia, mieszkająca w Londynie ma się nią zaopiekować. Na początku dziewczyna nie wieży ale ... Coś wydarzy się w jej życiu co zmieni je o 360 stopni.

Zapraszam co czytaniaaaa ;)

-Oliwa <3